Przeprasza, że nie zamieszczam żadnych postów. Powód jest jednaj prozaiczny - po prostu ostatnio zanim zdążę cokolwiek sfotografować, to to... znika! A to z kolei spowodowane jest tym, że ostatnio wszystko robię z truskawkami - a to ulubiony obok arbuza chyba :) owoc mojego męża i wszystko znika w rekordowym tempie.
Były już muffinki z truskawkami, biszkopt z tymiż, są truskawki na śniadanie (na chlebie!), na obiad - z makaronem, w koktajlu z mlekiem, ze śmietaną..
Nigdy ich dość!
A przy okazji, czy ja już wspominałam, że uwielbiam The Cure?:)
No to mam nadzieję, że wkrótce coś uda mi się jednak wrzucić :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz